sobota, 19 marca 2016

Spice&Wolf - Nie każde anime potrzebuje akcji

Fikcyjny świat,zbliżony do średniowiecznej Europy,miasta posiadają autonomię,a wpływy Kościoła i inkwizycji są nadal potężne.Kupiec Lawrence Craft zmierza do wioski Pasroe w celu ubicia dobrego interesu,jednak okazuje się że trafił w sam środek zabawy mającej na celu oddanie czci wilczej bogini Horo która sprawuje pieczę nad urodzajem plonów w wiosce.Chcąc nie przeszkadzać mieszkańcom wioski,Lawrence zamierza spędzić noc na swoim wozie,z dala od wioski.Jednakże gdy wraca do swojego obozu,znajduje w śpiącą w jego towarach dziewczynę,z wilczymi uszami i puszystym ogonem.Tak nasz główny bohater poznaje wymienioną wcześniej wilczą boginię która prosi go o zaprowadzenie jej do jej ojczystej ziemi,i tak zaczyna się długa podróż tej jakże dziwnej pary.

                                  (zdjęcie - Dreamuniverse.wordpress.com)


Spice&Wolf  kocha się albo nienawidzi za jedną rzecz,jest to fabuła.Historia toczy się tutaj w bardzo powolny sposób,przez co główną atrakcje stanowią dialogi prowadzone przez głównych bohaterów,Nie jest to jednak minus tej serii, a po prostu kwestia gustu.Animiec może odstraszyć młodszych widzów swoim stylem prowadzenia akcji naprzód,nie doświadczymy tu bitew na wielką skalę,pojedynków,ale za to liczne,długie,często humorystyczne rozmowy i ekonomię... tak ekonomię,w końcu to historia o podróży kupca i jego wilczej towarzyszki.Wiele rozmów przez kilka dobrych minut jest prowadzonych o np.systemie monetarnym danego miasta,czy o tym jak dana transakcja jest dla kogoś opłacalna.

 Osoby poboczne/epizodyczne są zrobione równie szczegółowo jak główni bohaterowie i na ogół zdołają zaciekawić nas swoją własną historią.Kolejną zaletą S&W są epizodyczne problemy głównej pary,które sprawiają że do końca odcinka nie wiemy czy relacja Lawrenca i Horo nagle się nie rozpadnie, a Lawrence zostanie skazany na samotną tułaczkę.

O ile do fabuły w S&W trzeba przywyknąć i po prostu ją polubić,lub nie,tak bohaterowie w tym anime są świetni.Postawa Lawrenca wobec Horo jest zmienna i często wprawi go w zakłopotanie czy zawstydzenie,ale bądź co bądź,będzie gotów oddać za nią wszystko.Horo,jedna z najciekawszych postaci z jakimi się spotkamy,traktująca wszystko z nutą ironii,uwielbia jabłka i alkohol od którego łatwo się upija, do tego jej uszy i ogon,może być coś ciekawszego?Jasne że może,każdy posiada własną opinie,ale mogę zapewnić że na postaciach na pewno się nie zawiedziecie.






Jeżeli chodzi o kreskę to w pojęciu postaci wypada bardzo dobrze,widać szczegóły ubioru/cechy zewnętrzne bohaterów.Krajobrazy są zrobione dość ubogo ale klimatyczne,miasta raz są opustoszałe jak po dżumie, a raz tętnią życiem.Grafika nie wypada jako najbardziej szczegółowa,ale również nie odpycha widza.

O muzyce za dużo napisać nie mogę.Opening i ending wypadł bardzo dobrze a pozostałe utwory pomimo tego że najlepsze nie są,to świetnie pasują to tego anime.Muzyka jest spokojna,połączona z typowo folkowymi dźwiękami.

Anime które w piękny sposób opowiada o podróży dwóch jakże odrębnych postaci, o ich przygodach i budującej się między nimi więzi, o to czym jest Spice&Wolf

Komu mogę polecić to anime? Osobom którym nie przeszkadza powolna spokojna fabuła ani dość "nietypowa" bohaterka główna. Jest to dorosły seinen opowiadający o długiej podróży do domu i jakże dziwnej relacji bogini z kupcem.W najbliższym czasie nie pojawi się recenzja mangi czy LN S&W więc tylko wam polecę, zacznijcie przygodę z Spice&Wolf od właśnie anime,jest najbardziej przystępne dla świeżych fanów.Miłego oglądania perypetii wilczycy Horo,pozdrawiam.

                                                    (www.fanpop.com)
           

AMV od kacperdon1 ( nie zauważyłem ważniejszych spoilerów z serii)
            
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...