niedziela, 13 marca 2016

FMA Brotherhood - Jak powinien być zrobiony dobry shounen

To co to jest shounen w większym lub mniejszym stopniu wiele osób wie.Liczne sceny walk,protagonista który w drodze do celu zdobywa wielu sojuszników,poznaje nowe techniki walki lub moce,aby na końcu z przytupem pokonać "tego złego".Do tego główni bohaterowie są zrobieni ze stopu najtwardszych metali świata,po walce po prostu wystarczy im rozmowa z ich ukochaną/mentorem aby znowu mogli roznosić wszystko w pył.
(źródło obrazka : fma.wikia.com)
Już pierwsza ekranizacja mangi FullMetal Alchemist zdołała przełamać tę zasadę,jednak nie był to strzał w dziesiątkę ze względu na fillery.Pierwszy FMA przez prawie pół anime tworzy własne,poboczne historie które większości fanów nie przypadły do gustu.

Ogólny zarys fabuły w FullMetal Alchemist wygląda tak że, w fikcyjnym świecie istnieje Alchemia, dziedzina która jest motywem przewodnim serii,połączeniem tajemnej techniki  z nauką kierująca się zasadą równej wymiany,czyli nie ma możliwości stworzenia czegoś od tak z kręgu przywołania,trzeba poświęcić coś o tej samej wartości.

Po niezbyt dobrze przyjętym anime FMA,studio BONES nie poddało się i wydało FullMetal Alchemist Brotherhood.Druga część przygód stalowego alchemika wzbogacona o nową oprawę graficzną,i co najważniejsze, trzymająca się w 99% fabuły z mangi okazała się świetna i przez wielu jest uważana za jedno z najlepszych anime jakie powstały.Dlaczego powiedziałem że FMA Brotherhood trzyma się w 99% mangi?Pierwszy odcinek jest wprowadzeniem do przygód Edwarda Erlica(głównego bohatera) i jest moim zdaniem po prostu niepotrzebnym dodatkiem,ponieważ nic nie wnosi i nie należy po nim oceniać całej serii.

Historia skupia się wokół tragicznej historii dwójki braci: wymienionego wyżej Edwarda i Alphonsa Erlic,dzieci które porzucone przez szanowanego alchemika Van Hohenheima,chcąc wskrzesić zmarłą matkę łamią prawo równej wymiany.Za karę Ed traci rękę a Al całe ciało,chcąc uratować duszę brata Ed,poświęca jeszcze nogę i zaklina młodszego brata w metalową zbroje.Dzieci trafiają do przyjaciółki,Winry Rockbell i jej babci.Kobiety budują dla Ed'a protezy,a mogący już jakkolwiek funkcjonować starszy brat,chcąc to wszytko naprawić zostaje Państwowym Alchemikiem przez co ma środki by razem z bratem zacząć podróż w celu odnalezienia Kamienia Filozoficznego,wierząc że zwróci on braciom ich ciała.


                                                           




Fabuła w Alchemiku jest po prostu dobra,historia jest długa,spójna,zawierająca liczne gagi,ale potrafiąca również doprowadzić widza do łez.Uświadczymy tutaj oprócz głównej historii,wątki poboczne oraz liczne retrospekcje które z czasem złożą całą rozbudowaną historię w całość.Wszystko to pomimo fikcyjnej krainy dzieje się w roku 1914 czemu towarzyszy architektura i technologia z tamtego okresu,wspomagana jednak przez Alchemię.

Postacie w FMA są jednymi z najbardziej rozbudowanych i wielokrotnie zaskoczą nas swoimi charakterami,historiami jak i ich błędami z przeszłości.Wraz z postępem czasu Ed pozna to coraz to nowszych przyjaciół jak i wrogów.Warto dodać że główni wrogowie są zbudowani w ciekawy sposób i przedstawieni jako siedem grzechów głównych.Prawie każdej rozmowie w tym anime postaciom będzie towarzyszył albo wyciskający łzy dramatyzm(FeelMetal Alchemist również się pojawia,nawet w czymś bardziej podobnym do komedii)
albo świetnie umiejscowiony żart.


Gdybym chciał o każdej postaci napisać wyczerpujący komentarz to zajęłoby mi to średnio jedną kartkę A4 i nie przesadzam.Każdy bohater ma nam do przekazania coś wartościowego,coś co zmusi nas do głębokiego przemyślenia czy dana postać jest na pewno zła lub dobra.

Grafika nie pozostawia nic a nic do życzenia,jest świetna.Krajobrazy są narysowane w naprawdę dobry sposób,miasta tętnią życiem,detale są dopracowane w każdym calu a sceny walki zmiatają wiele najnowszych produkcji,a do tego tym sceną towarzyszy idealnie wpasowana muzyka której za bardzo nie mam nic do zarzucenia.

Sumując to wszystko,Brotherhood jako lepsza wersja przygód alchemika spisał się świetnie i oprócz paru drobnostek jak parę ciągnących się scen to nie mam nic do zarzucenia temu anime i mogę śmiało je polecić nawet osobom które z japońską animacją nie miały styczności.

Ocenę każdego aspektu z osobna oczywiście zostawiam już wam,pozdrawiam.

AMV autorstwa Tou Shiro[AMV] (możliwe pewne spoilery)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...