Pytanie: Co to oznacza dla nas, co to oznacza dla Polski?
Może na początek wyjaśnijmy o co właściwie chodzi...
Obie wymienione wcześniej platformy oferują fanom przeróżne dobra skierowane do zapaleńców ale, najważniejszą rzeczą jest możliwość legalnego oglądania odcinków za comiesięczną opłatą, tak zwaną subskrypcją. Zapłacenie znośnej ceny za możliwość oglądania wszystkiego w świetnej jakości, dobrym tłumaczeniem oraz co najważniejsze, legalnie nie wydaje się takie złe(pomijając braki niektórych anime) i rzeczywiście, złe nie jest. Oczywiście wymagane są jakiekolwiek zdolności posługiwania się językiem angielskim.
Trzecią, znaną "jakąś tam" formą legalnego oglądania anime jest także dostępny Netflix jednak tu, wybór anime jest dużo mniejszy ale, zawsze to coś.
Co dla nas, odbiorców takie "scalenie" oznacz? Po prostu to że, dostaniemy większy wybór anime za być może, taką samą cenę więc, powinnyśmy się bardziej cieszyć aniżeli martwić co jest oczywiste.
Kto wie, może właśnie taka współpraca będzie Kamieniem Milowym w czynieniu anime bardziej znanym w Europie i nie tylko.
Oczywiście nie mnie oceniać czy warto taką formę subskrypcji podejmować jednak, myślę że, coś takiego jest jak najbardziej opłacalne a przynajmniej, mamy świadomość wspomagania twórców.
Sam osobiście pomysł streamów z anime mocno plusuję i gdy tylko sytuacja z tymi stronami się unormuje natychmiastowo będę próbował "przetestować" tymczasowo taki sposób oglądania moich serii. Dlaczego uważam to za coś świetnego? Tak jak wspominałem: legalnie, wygodnie, profesjonalnie, więcej chyba nie trzeba pisać CHOCIAŻ, nadal jest to tylko moja osobista opinia.
Sam osobiście pomysł streamów z anime mocno plusuję i gdy tylko sytuacja z tymi stronami się unormuje natychmiastowo będę próbował "przetestować" tymczasowo taki sposób oglądania moich serii. Dlaczego uważam to za coś świetnego? Tak jak wspominałem: legalnie, wygodnie, profesjonalnie, więcej chyba nie trzeba pisać CHOCIAŻ, nadal jest to tylko moja osobista opinia.
Co zmotywowało te dwie platformy do takiej akcji? Sugestii jest wiele ale, na ich czele stoi zagrożenie ze strony Netflixa który nie dość że, jest naprawdę rozpowszechniony na świecie to w dodatku oferuje Anime+Masę innych seriali więc, osobą które anime dopiero poznają lub/i traktuję jak zwykłą formę kreskówek będą wolały Netflixa z setkami "ich" ulubionych seriali i śladowych ilości anime.
Dodatkowym plusem jest fakt posiadania tylko przez Funimation licencji do danych anime oraz odwrotnie z Crunchyrollem. Inną sprawą jest to że, Funimation posiada większą ilość anime z dubbingiem a Crunchyroll tych z napisami(kolejny powód do radości)
Rzeczywiście fani powinni czuć się świetnie, pomijając sam fakt wspierania japońskiej animacji to dostaniemy może w końcu sensowną platformę która kto wie, może zachęci do siebie nawet mnie.
Na koniec linki do poszczególnych tematów na Funimation i Crunchyrollu, czyli do ludzi którzy wiedzą w tej sprawie dużo więcej ode mnie:
Jak zwykle, czekamy jak się sytuacja rozwinie i czy będzie to powód do szczęścia, mam nadzieję że się nie zawiedziemy, liczmy na to że, nastąpi wyczekiwany koniec piratów.



