Dzisiaj zajmę się dwoma jakże podobnymi bolączkami niektórych anime, DRODZY AUTORZY! jak możecie zabijać kurę znoszącą złote jajka?
1. Spice&Wolf
Spice&Wolf było serią która wybiła się i nadal utrzymuje się dzięki swojej nietypowości i głównej bohaterce. Nie zawierała praktycznie żadnej akcji a pomimo to każdy odcinek oglądało się bez poczucia znużenia, a wilcza bogini próbująca odnaleźć drogę do domu w średniowiecznym, pełnym ekonomii i wpływów Kościoła świecie była i jest jedną z ulubionych żeńskich bohaterek anime wielu z fanów. Niestety seria pomimo modłów i próśb skończyła się na drugim sezonie, brak widoków na kontynuację pomimo że ostatni odcinek mocno ją sugerował.
2. Rokka no Yuusha
Bohaterowie sześciu kwiatów, seria która nie robiła wrażenia fabułą, niebrzydką kreską czy intrygami w tej kryminalnej serii fantasy. Rokka no Yuusha skutecznie broniło się bohaterami, części postaci z RnY po prostu nie dało się nie lubić, wiele z nich miało barwną przeszłość, dynamicznie zmieniało się wraz z postępami fabularnymi i skutecznie nakłaniało widza do śledzenia serii. Zostaliśmy obdarowani zaledwie jednym sezonem a ze względu na budżet studia, szanse na kolejny są znikome.
3. Hyouka
Pseudo detektywistyczna seria z ładną kreską która pomimo fabuły która nie rzuca na kolana była bardzo znośną serią. Ale znośna to za mało, materiały z noveli, zainteresowanie i chęć nie pozwoliły temu tytułowi na rozwinięcie skrzydeł w postaci nowego sezonu.
4. Highschool of the Dead
Ecchi, gatunek do którego podchodzi się albo z dystansem, albo w ogóle. HotD było serią która przyciągnęła rzesze fanów czymś więcej niż fanservicem. Wizja apokalipsy zombie podlana ładnymi postaciami i poczuciem stałego niebezpieczeństwa, a to wszystko posypane wielką ilością komedii. Niestety, problemy w Japonii, kłótnia twórców mangi i wszystko trafił przysłowiowy szlag.
5. Akame ga Kill
Ulubiona manga, prawie ulubiona seria anime, ulubione postacie a pomimo to coś poszło nie tak.
Akame ga Kill pomimo kilku zgrzytów podczas samej serii popełniło jeden który przelał czarę goryczy: postanowiło nie trzymać się mangi. Fillery bardzo rzadko należą do udanych pomysłów, nie inaczej jest tutaj. Bawienie się w Grę o Tron, mocny spadek animacji oraz pójście ścieżką całkowicie inną od tej mangowej zniszczyły tę serię. Jedynym potencjalnym ratunkiem byłoby wyjście jak FullMetal Alchemist Brotherhood, czyli stworzenie serii po prostu trzymającej się wydarzeń z komiksu który sam w sobie jest świetny.
6. Sakurasou no Pet na Kanojo
Komedia/Dramat któremu co prawda wiele brakuje do perfekcji ale jednak dramat który skutecznie wymuszał na widzu uczucia wszelakiego rodzaju. Ostatni odcinek zostawił ewidentną furtkę dla sezonu 2 jednak, od dłuższego czasu informacji o serii brak.
7. Toradora
Toradorę z grubsza można nazwać serią dobrą, nawet bardzo dobrą a to, ze względu na świetnie zrobione postacie, ładną, przyjemną dla oka kreskę i historię skupiającą się na życiu codziennym nastolatków. Jedynym mankamentem serii jest jej zakończenie które powiem tylko: Zostawia wiele do życzenia.
Śmiało możecie pisać swoje propozycje serii oraz tematy do następnych postów.













